Próbujesz wejść na stronę z niezwykłego miejsca. Aby potwierdzić, że to naprawdę ty, proszę, wprowadź swój numer telefonu komórkowego. ‘Jeśli spróbujesz, masz dwie opcje: uda się czy się nie uda. A jeśli jesteś nie spróbujesz, to jest tylko jedna opcja.’ Dziwne, ludzkie relacje, są ludzie, z którymi łatwo się zawsze i wszędzie, ale ich boli mało, i są one tylko jeden. dwa razy w ciągu życia. Są ludzie, z którymi nie do zniesienia od pierwszej chwili i na zawsze, takich dlaczego-to znacznie więcej. Są ludzie, z którymi. w żaden sposób. nie zapalają się one. nie obchodzą. Ich bardzo wiele. tłum nazywają, ale są ludzie, z którymi, i myśli, i uczucia są takie same. Idziesz na spotkanie z otwartymi ramionami, a z drugiej strony u człowieka wszystko otwarte na oścież. Gdyby obok. taka czasami trafi zużycie prądu. Że serce w. I ci ludzie są najbardziej wartościowe. najbardziej pożądane. najbardziej ulubione. To tylko nauczyć się je chronić. Kobieta Kwiat. A mężczyzna — Ogrodnik. Ogrodnik pielęgnuje i wychowuje Kwiat. Kwiat z kolei dziękuje mu, dając mu swoją delikatność i piękno. U samego troskliwego Ogrodnika najpiękniejszy Kwiat. Kiedy chce się pierdolić o tym, że miłość nie istnieje, że wartości rodzinne na czym, że wszystko wokół drgawkami, podstępne, fałszywe, i głupie spójrz w lustro i wstydź się. Konstruktywne skutki kompleksu niższości — widzieć w sobie, a nie w kimś, przyczyny nieudanych sobotniego wieczoru. Konstruktywne skutki megalomanii zobaczyć w sobie, a nie w kimś, centrum światowego zła. Konstruktywne skutki posiadania mózgu, kurwa, myślcie, myślcie, myślcie choć trochę, niż jesteś tego warta. Nie zasługuję. Nie warta i kropka. Istnieje sprawiedliwość przeznaczenie, istnieje równowaga, istnieje prawo: jeśli rano ci się chce rzygać od tęsknoty, jesteś godzien właśnie po lewej stronie, a nie kawiarnia, rogalika z powidła i wspaniałego widoku z okna. Każdemu według zasług, każdemu, Michaela Jacksona i Miedwiediewa, złotym spadkobierców i mołdawskim, i umysłu zawsze to, na co zasłużył, zawsze do najnowszej ropuchy. Nie ożenił się. Nie zabrałem na wyspy. Nie dał za dwieście pięćdziesiąt tysięcy euro za szpiegostwo na palec i nie słuchał paplaniny o karierę. Gówno masz, i palce, i kariera. Kurwa. Ach, jak słodko to moment w życiu współczesnej mieszkanki metropolii — zrzucić odpowiedzialność na pierwszej Wasia. Odpowiedzialność za przyszłość i, oczywiście, za przeszłość. Odpowiedzialność za czasowniki nieregularne, za miliony, za nieprzeczytaną Goethego, Madagaskar, na który nie pojechałam, bo, kurwa, Madagaskar, jeśli jest Turcja-all-inclusive. Lenistwo było, suka, męczyć, lenistwo. Lenistwo było skakać wyżej głowy. Lenistwo było nawet spróbować. Próbowałaś. Tato, mogę cię o coś zapytać. Oczywiście, że się stało. Tato, a ile ty zarabiasz. To nie twoja sprawa. oburzył się ojciec. I potem, po co ci to. Po prostu chcę wiedzieć. Proszę, powiedz, ile zarabiasz na godzinę. No, właściwie to. A co. Tato syn spojrzał na niego z dołu do góry bardzo poważnymi oczami. Tato, możesz mi pożyczyć. Pytałeś tylko po to, żebym ci dał pieniędzy na jakąś głupią zabawkę. krzyknął ktoś. Natychmiast marsz do swojego pokoju i kładź się spać. Nie można być takim egoistą. Pracuję cały dzień, strasznie zmęczony, a ty się tak głupio zachowywać. Dziecko cicho poszedł do swojego pokoju i zamknął za sobą drzwi. A jego ojciec nadal stoją w drzwiach i się złościć na prośby syna.»Tak jak on śmie mnie pytać o zarobkach, aby później prosić o pieniądze.»Ale po jakimś czasie uspokoił się i zaczął mówić rozsądnie:»Może naprawdę mu coś bardzo ważnego trzeba kupić. Do diabła z nimi, z trzema setkami, to jeszcze w ogóle u mnie nie prosił o pieniądze». Kiedy wszedł do przedszkola, jego syn był już w łóżku. Nie śpisz, synu. zapytał on.

Po prostu leżę, odpowiedział chłopiec. Wydaje mi się, zbyt grubo ci odpowiedział, rzekł ojciec. Miałem ciężki dzień, a ja po prostu się wkurzyłam. Przepraszam. Weź pieniądze, które prosiłeś. Chłopak usiadł na łóżku i uśmiechnął się. Oj, folder, dziękuję. radośnie zawołał. Następnie wsunął pod poduszkę i wyjął jeszcze kilka pofałdowane banknotów. Jego ojciec, widząc, że dziecko ma już pieniądze, znowu zły. A dziecko oddał wszystkie pieniądze razem i dokładnie przeliczył banknoty, a następnie ponownie spojrzał na ojca. Dlaczego prosił o pieniądze, jeżeli już masz. warknął tamten. Bo u mnie było mało. Ale teraz mi akurat wystarczy, odpowiedział dziecko. Tato, tutaj dokładnie pięćset

About